Cytat:
|
Żałuję, że nikt nic nie dopisał
|
akurat forum ma to do siebie, że oprócz kilku wyjadaczy reszta (tak ja jak np. ja czy Ty) to "niedzielni" forumowicze, wybitnie średnio znający się na czymkolwiek w foce :-) Najprędzej i od razu dowiesz się o tym co już dawno wiesz ... :-)
dobra a teraz napiszę Ci z własnego doświadczenia z tą samą przypadłością co Twoja:
1. oryginalny katalizator padł mi przy około 60tysiącach km od nowości po zatankowaniu pod korek i przejechaniu całego baku na bardzo długiej trasie przez całą Polskę.. aha zatankowałem na firmowej stacji u jednego z najpopularniejszych w Polsce koncernów, i gdzieś pod koniec baku pyk kontrolka się świeci, bez nerwów po powrocie komputer fordowski i wyszło uwalony katalizator ... z rury zapach jak w starym 126p zero ekologii. Kupiony oryginał z anglika, na razie spokój przez 7lat od tamtego wydarzenia. aczkolwiek...
2. autko stoi totalnie pod chmurką zima lato, i zdarzyło się że miałem przez dwa tygodnie w mroźną zimę robione krótkie 3kilometrowe dystanse po parę razy dziennie, silnik niedogrzany, woda w spalinach, wszystko to siedziało w tłumikach i pewnie w zimnym katalizatorze, i lubiała poświecić kilka razy kontrolka i był na torque ten sam błąd co u Ciebie.
3. Aha bo bym zapomniał błąd zniknął i się więcej nie pojawił jednocześnie z ustąpieniem mrozów, krótkich dystansów i wymianą świec bo ich żywot dobiegał końca.
Więc może spróbuj zmienić świece (jeśli ich dawno nie wymieniałeś powinno się około 50tys km wymieniać), bo raczej mrozów nie ma teraz.
A poza tym szczerze to miałem gdzieś ten błąd i nawet się nim nie przejmowałem.
pozdrawiam :-)
P.S.
tez kiedyś myślałem że to brudząca się lambda ale to tak nie działa ...