Zacznę od początku.
Akumulator po naładowaniu w domu: 11,66V
Zrobiłem duży błąd..... Nie sprawdziłem przed wsadzeniem do samochodu jakie było napięcie...............
Po podłączeniu klem standardowo zamek centralny zareagował.
Akumulator bez rozruch z klemami: 10,68V
Wtedy chciałem odpalić go ale spadł mi wskaźnik.
Drugie sprawdzenie napięcia: 9,80V
Od sprawdzenia w domu do tego momentu minęło około 10min.
Dalsze losy uwieczniłem na filmiku:
http://youtu.be/XHm_FenxWEU
Od 0:00 do 0:02 - stan jałowy
Od 0:03 do 0:10 - przekręcony kluczyk przed zapłonem ( wszystkie diody zapaliły się poprawnie i poprawnie zgasły)
Od 0:10 do 0:15 - próba odpalenia
Teraz kilka pytań.
1. Akumulator może stracić możliwość utrzymywania napięcia w ciągu kilku dni?
Ad. 1 Nawet sugeruję, że przez ostatnią noc umarł (jeśli to on). Przecież wcześniej odpalał słabo ale zawsze odpalał.
2. W chwili podłączenia klem nie ma czasem jakiegoś przekaźnika/kontrolera/sterownika który pobiera od 10V i może mieć zwarcie? Przez co akumulator dostaje w d* i spada napięcie poniżej 10V? (chciałbym mieć jeszcze nadzieję
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. bo słabo mi się widzi 350zł wydać
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. )
Domyślam się że 100% pewności można mieć gdy się podstawi nowy/pewny akumulator
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum..
Domyślam że podacie takie rozwiązanie bo eliminuje jedno albo drugie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.