Auto mam trzy lata a wcześniej to nie wiem co się z nim działo. Wszystkie świece są uszkodzone także kupię nowe.
Silnik ma dopiero 305 tyś nakulane to powinien być jak nowy (do miliona daleko)
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Tylko rdzewieje z każdej strony a ja je ratuje co jakiś czas
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Jest możliwe że była za słabo wkręcona i został luz na początku metalowej obudowy świecy ? Nie wiem jak dokładnie jest zrobione uszczelnienie świecy, czy ciśnienie trzyma tylko metalowe czoło świecy czy cała jest pasowna z głowicą ?
Jak wykręciłem świece to wszystkie były takie czarne ale szło je wytrzeć szmatką tylko ta jedna jest jakaś taka zardzewiało zapieczona.
Najdziwniejsze jest to że auto w najgorsze mrozy paliło z półobrotu a wszystkie świece niesprawne a do tego brak części tej końcówki wtrysku (wtryski regenerowałem dwa lata temu i były sprawne).
Jak odpalałem auto to wydawało mi się że minimalnie głośniej chodzi i jakoś tak minimalnie klepie.
Ale to tylko minimalna różnica dlatego zdziwiony jestem aż takimi zniszczeniami wtrysku. Po rozgrzaniu pracowało idealnie.
Auto normalnie przyspieszało i raz na ruski rok pokazało sprężynkę.
Całe szczęście że nie chciało teraz odpalić bo znając życie jakby odpaliło to bym z tym jeździł aż do wypalenia dziury w tłoku.
W pobliskim serwisie Bosch chcieli 980 za jeden wtrysk - wymiana zaworka i końcówki i sprawdzenie. Wydaje mi sie że troche dużo.