Cytat:
|
Nie chcesz słuchać Twoja sprawa.
Dokładnie w tym silniku obserwowałem co prawda, ale od początku do końca operację, którą właśnie przeprowadzasz. Do pokrywy zaworów przykręcone są wałki rozrządu. Nie da się jej zdjąć bez wałków, a co za tym idzie nie da się jej zdjąć bez zrzucenia paska rozrządu w tym silniku. Basta.
Jeśli dopiero teraz odkryłeś, że szpilki wtrysków trzymają też tą pokrywę, to coś się słabo do operacji przygotowałeś. U mnie operacja trwała jakieś 9 godzin, z czego znaczną część czasu pochłonęło ... wykręcenie 5 z 8 szpilek. Przy 4 sztukach ukręcił się łepek i trzeba było wkręcać nakrętkę i kontrę i tak to odkręcać. Na szczęście w końcu puściły, a do ASO było blisko i kosztowały w sumie mniej niż 50PLN.
Także wypadałoby nabyć też komplet do wymiany rozrządu jak już się za to zabrałeś, a jeśli nie komplet, to chociaż nowy pasek. Jak już będziesz miał wałki na wierzchu, to wypadałoby sprawdzić stan łańcucha rozrządu, krzywek wałków (to, ze ten którego widać po zdjęciu odmy jest OK nie znaczy wcale, że drugi jest w takim samym stanie), kompensatorów luzów zaworowych.
Jednym zdaniem otwierasz, a właściwie to już otwarłeś forumowy bracie mechaniczną puszkę Pandory.
Życzę powodzenia.
|
Masz kolego 100% rację, teraz zdałem sobie sprawę ile roboty sobie narobilem, co nie znaczy ze tego nie zrobię będąc w połowie drogi. Jak wygląda sprawa blokad i znaków na rozrzadzie? Bez kanalu wykonalne? Jak juz tyle drogi przebylem, zastanawiam sie czy głowicy nie zwalić i nie oddać do sprawdzenia i zrobienia bo to wiadomo ze drugi raz taka sama robote kiedyś wykonać to też jest...
Po pewnych konsultacjach i przemyśleniach, oraz przebiegu auta, głowice zwalam i oddaje na warsztat do sprawdzenia i zrobienia... Trudno, narobiło się pracy i teraz trzeba się z tym uporać, pod remontuje się go i będę może z niego na dłużej zadowolony. Dobrze że chociaż części oryg. są tańsze niż z grupy VAG czy GM.