View Single Post
Stary 22-08-2015, 10:54   #2214
qlszef
ford::average
 
Imię: Sebastian
Zarejestrowany: 29-01-2009
Skąd: Katowice
Model: Lexus ES. Był Mondeo MKIV 1.8TDCI oraz Mondeo MKV Hybrid
Silnik: hybrid
Rocznik: 2021
Postów: 54
Domyślnie Odp: Mondeo MK5 vs konkurencyjne auta

widzie, ze najwięcej temat hybrydy został tutaj poruszony więc się wypowiem. Co do awaryjności to nie ma co się wypowiadać bo auto jest dopiero niedawno na rynku. W USA wg statystyk 60% fusionów to hybrydy. Nic tam nie słychać o awaryjności. Tak jak tu koledzy piszą, najstarsze priusy maja 18 lat i.....jeżdżą. W europie priusa sprzedają od drugiej generacji i awarie baterii są chyba incydentalne bo nie doczytałem się nic na ten temat. Ale o awaryjności tak jak wspomniałem, na razie nie ma co się rozwodzić. Ktoś napisał że zegary są brzydkie........co kto woli, mnie się akurat podoba że nie są takie jak we wszystkich innych autach i mogę sobie konfigurować wyświetlacze obok prędkościomierza. Że małe felgi? Kto chce może "zapiąć" nawet 19. Trzeba jednak pamiętać, że auto jest nastawione na oszczędzanie. Bagażnik faktycznie mały. Mnie akurat wystarcza. Dwa razy w roku na wakacje jakoś się spakuje. Litrażowo bagażnik ma tyle co przeciętny kompakt i jakoś ludzie jeżdżą. Nie ma co dyskutować, jak ktoś potrzebuje większy bagażnik to po prostu nie kupuje takiego auta jak Mondeo Hybryda. Co do spalania na trasie. Naczytali się widzę koledzy gazet i naoglądali różnych programów w TV a nikt pewnie hybrydą nie jeździł. Ja tym autem wczoraj przejechałem 310. Trasa wiodła z Częstochowy (10 km w korkach) do Katowic. W Katowicach już bez korków, trochę się pokręciłem po mieście i potem do Wisły. Tam też się trochę pokręciłem i wracałem do Katowic. Zaznaczam, że z Katowice do Wisły i z powrotem jechałem około północy więc ruch na wiślance zerowy czyli najmniej sprzyjające warunki dla hybrydy. Trasa z Częstochowy do Katowic też przebiegała płynnie. Fakt, muszę przyznać że jechałem jak emeryt ale w sensie takim, że ruszałem autem bardzo delikatnie ale też nie tak aby rowerzysta mnie mijał. Później jak się już rozpędziłem to utrzymywałem prędkość między 90km/h a 140km/h (bez ściemy). Tak więc moje pierwsze 300 kilosów tym autem to można powiedzieć 80% trasa. Jak odbierałem auto to zalałem pod korek. I jak było wspomniane 300 km przejechane to także zatankowałem na maxa. Do baku weszło .......12,3 litra. To coś ta teoria że hybryda w trasie się nie sprawdza jest słaba. Jakby nie patrzeć spalanie to 4L! Oczywiście zaraz ktoś zacznie zarzucać, że jakby się jechało bardziej dynamicznie, szybciej itp........to by paliła więcej. Pewnie tak, ale ja jechałem po swojemu i dlatego wypożyczyłem te auto aby się przekonać jak mnie będzie się takie auto spisywać. Jest weekend więc nie będę mieć okazji aby pojeździć w korkach a w poniedziałek musze auto oddać. Ale jeśli hybryda faktycznie w mieście pali mniej......było by super. Napisałem, że koledzy naczytali się gazet a nie jeździli takim autem. Może ktoś się poczuć urażony ale to naprawdę nie jest tak, że w trasie jedzie się ciągle na benzynie. Możliwe że gdyby jechać kilkaset kilometrów drogą równą jak stół i cały czas prostą to faktycznie jechało by się cały czas na benzynie chociaż ja uważam że nie. Opiszę to krótko. Jadąc tymi drogami co opisałem, napotyka się wzniesienia, zjazdy z tych wzniesień, zakręty, światła drogowe itp. I teraz tak, po pierwsze jadąc ze stałą prędkością np. 100 km/h przy pracy silnika spalinowego baterie są ładowane. Kiedy auto uzna to za stosowne wyłączy silnik spalinowy i utrzymując wspomniane 100km/h pojedzie kilometr, dwa, trzy. Znowu malkontenci powiedzą, że to niewiele. Ok, niech im będzie. Kiedy jednak odpuszczamy gaz auto odzyskuje więcej energii (efekt jakby hamowania silnikiem). A przecież w nawet na tych naszych dwupasmówkach jak się zbliżamy do jakiegoś łuku, albo mamy z górki to przecież gaz odpuszczamy. Inna sprawa, że należy nauczyć się hamować. Kiedy widzimy nawet 500 metrów przez nami przeszkodę typu np. czerwone światło trzeba zdjąć nogę z gazu z lekko trzymać hamulec. Auto zwalnia powoli ale odzyskuje bardzo dużo energii. Jeśli w takiej samej sytuacji zaczniemy hamować nie na odcinku 500 metrów ale na odcinku 100 metrów to oczywiście trzeba mocniej wcisnąć hamulec, jednak odzysk energii jest wtedy mniejszy. Doczytałem się, że dzieje się tak dlatego że......jeśli naciskamy lekko na hamulec to hamujemy.......silnikiem elektrycznym! bez użycia klocków. W tym przypadku ten silnik bardzo podładowuje baterie. Kiedy wciskamy mocno hamulec to hamujemy "klockami". Oczywiście tym silnikiem elektrycznym tez wtedy hamujemy jednak na krótszym dystansie. Potwierdza tę teorię fakt, że to auto ma zwykłe klocki i tarcze i nie jakieś tam "cudaczne". Same tarczki nie odzyskują energii. Oczywiście już widzę posty, że taka jazda musi być męcząca itp. Mnie nie zmęczyła. Po prostu jeśli ktoś potrzebuje szybkiej fury i lubi sprinty od świateł do świateł to nie kupuje hybrydy forda. Dodam jednak, że jeśli zatrzymanym autem wciśniemy gaz do oporu.......to czuć że mamy 187 koni i ta skrzynia aż tak nie dokucza. To auto też potrafi odejść ze świateł. Podsumowując, ja jestem zachwycony to autem. Do mojego stylu jazdy pasuje. Teraz akurat ta trasa była wymuszona ale ja na co dzień 90% jeżdżę po mieście. Napiszę jak znowu nawinę trochę kilosów. PozdrawiamGoście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
qlszef jest offline   Odpowiedź z Cytatem