Cześć,
Od niedawna mam problem z klimatyzacją – nie leci chłodne powietrze. Pierwotnym podejrzeniem była niewystarczająca ilość czynnika chłodzącego. Jego „dobicie” nie pomogło. Dziś udałem się z samochodem do elektryka. Zdiagnozował awarię wentylatora – nie uruchamia się I bieg. Wydruk z komputera, który dostałem pokazuje błędy P0691 i P003A. Polecono mi wymienić wentylator. Ponoć to „standardowa” przypadłość forda (czyżby?), a sam wentylator jest nienaprawialny. Problem pojawił się gdy doszliśmy do kosztów. Oryginalny wentylator Forda – ok. 1700 zł + robocizna. Zastępczak marki NRF jeszcze droższy! (nie mogłem uwierzyć – pokazali cenę hurtową) – ponad 1900 zł brutto w hurcie.
Powiedzieli też, że wg. „znajomego z Forda” te wentylatory miały jakąś fabryczną wadę i się potrafiły psuć. Obecnie sprzedawane oryginały są zmodyfikowaną wersją (ponoć usterka nie występuje).
Poczytałem trochę na forach . Z tego co piszą inni użytkownicy takie symptomy pojawiają się między innymi w mondeo (roczniki zbliżone do mojej Kugi z 2010 r.). Niestety należę do grona „idealnych klientów” dla mechaników – mówiąc krótko: moja wiedza nie pozwala na samodzielną diagnozę. Stąd kilka pytań:
- ktoś miał podobne doświadczenia i może podzielić się radą?
- jest sens szukać używanego wentylatora?
- możecie polecić jakiegoś „speca” z W-wy, który zna się na układzie klimatyzacji i należy do tych szukających rozwiązań, a nie każących kupować od razu najdroższe części?