Odp: benzyna 2l Klapki na kolektorze powietrza
Witam. Dzisiaj postanowiłem zająć się nierówną pracą silnika na biegu jałowym gdy silnik jest zimny. Chodzi o to, że go trochę kolebie i nie wiem dokładnie ale tak jakby dochodzą jakieś stuki. Auto ma przejechane 233 kkm, przy czym na gazie ok. 80 kkm. Wydawało mi się że to może koło dwumasowe tak reaguje na nierówną pracę silnika, ale nie jestem tego pewny. Przeglądając niniejszy post postanowiłem podumać o klapkach i powiem co zrobiłem po lekturze postu. Otóż zszedłem do auta z zamiarem sprawdzenia klapek. Najpierw zmierzyłem rezystancję elektrozaworów, jeden i drugi miał po ok. 36 Ohmy, chyli porównując do wcześniejszego wpisu w poście gdzie jest mowa o 33 Ohmach powinno być dobrze. Później, na wyłączonym silniku, zdjąłem jeden z gumowych wężyków doprowadzających podciśnienie do elektrozaworów. Usłyszałem syczenie. Pomyślałem że układ jest gdzieś przytkany i nie ma połączenia z przestrzenią kolektora dolotowego, ale nie. Na króćcu wychodzącym z kolektora dolotowego jest od wewnątrz jakiś zaworek zwrotny bo jak dmuchnąłem to przewód jest drożny. Następnie odpaliłem silnik i tak dumam i słucham odgłos niby coś klekocze ale nigdy nie zwracałem na to uwagi. Postanowiłem odpiąć przewód podciśnienia od zaworu elektromagnetycznego leżącego bliżej grodzi, czyli dalej od chłodnicy. Nagle klekotanie ucichło. Rozumiem że to był przewód podciśnienia od klapek tych co są bliżej zaworów ssących. W związku z powyższym uważam, że chyba klapki należy wymienić na nowe. Dalej odłączyłem jeszcze przewód od drugiego elektrozaworu (tego bliżej chłodnicy) ale zmian w pracy nie zauważyłem. Więc myślę, że te klapki środkowe są ok. Może by miało to jakąś logikę bo tuż przy zaworze dolotowym to i temperatura jest wyższa i pulsacja przepływu powietrza jest też większa. Oceńcie moje spostrzeżenia może nic nowego nie odkryłem, a może coś się Wam z tego przyda.
Pozdrawiam.
|