W obydwu tematach o MKV masz mnóstwo subiektywnych opinii i spostrzeżeń.
Ja jakiś specjalnie uciążliwych wad nie stwierdziłem.
Po moim wczorajszym serwisie:
- to walenie przy odpalaniu spowodowane było najprawdopodobniej odpaleniem na jednym tłoku
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Podobno może się zdarzyć w tym silniku. Na szczęście zdarzyło się tylko raz
- skrzypienie fotela: poprawione, choć czasem dalej sobie skrzypnie
- dziwne stuki w zawieszeniu podczas ruszania: gdzieś do klocka hamulcowego przyczepił się 10g ciężarek od felgi stalowej
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.. ASO stwierdziło, że to była przyczyna. Niestety, przyczyna jest inna bo dalej słychać.
- cykanie w okolicach regulacji wysokości pasa: ASO twierdzi, że poprawione. G.... prawda, dalej cyka.
I dwie wisienki na torcie:
Podczas oględzin na recepcji został źle zamocowany podnośnik. Jak to zobaczyłem, myślałem, że mnie krew zaleje, doradca serwisowy też lekko zbladł. Skutek to odkształcony plastikowy próg, na szczęście serwis blacharski wyprostował tak, że nic nie widać (to elastyczny plastik jak i lakier). Doradca przed podniesieniem powiedział, że to jego pierwsze doświadczenie z MK5, jednak beztrosko wsadził gumy amortyzujące pod auto i podniósł. Moja wina, że mi się lampka awaryjna nie zapaliła i nie dopilnowałem tego ignoranta.
Druga sprawa to jak odbierałem auto, skrzynia była zostawiona w trybie S. Czyli nie dość, że doradca (ten sam co wygiął próg) się powściekał na testowaniu to nie potrafił prawidłowo zaparkować auta.
Zastanawiałem się czy coś z tym robić ale doszedłem do wniosku, że im rzadziej auto będzie w ASO tym będzie zdrowsze.
Tym samym wyleczyłem się ze zgłaszaniem pierdół bo to nie ASO Lexusa tylko Forda.
Tak więc cieszyć się Panowie fajnym autkiem i omijać serwisy jak tylko się da bo tylko bardziej spieprzą.