Cytat:
|
Pewnie, że to sztuczna skóra. Z łatwością można to poznać po dotyku i zapachu. No chyba, że ktoś nie widział na żywo i po prostu zamówił to będzie zawiedziony.
|
Wydaje mi się, ze określenie 'sztuczna skóra' jest mocno mylące, szczególnie przez mocno niegatywne zabarwienie tego określenia wywodzące się jeszcze z z czasów PRL, gdzie sztuczna skóra to był skaj albo inne tego typu wynalazki. Brrr, nikomu teraz nie życzę skaju na fotelach w samochodzie ale - jeśli dobrze pamiętam - to był jeden z elementów wyższego wyposażenia w Polonezie :-)
OK - do tematu. W moim Mondku mam skóre, ogladałęm ją (ale nie w salonie bo nie mieli...) przed zakupem, porównywałem z alkantarą. Kiedyś miałem rozmowę z kilkoma dealerami różnych marek na temat skór i chyba w Volvo chwalili się, że oni stosują naturalne skóry a że inni to mają jakieś skóry przetworzone - mielone i klejona na nowo czy coś w tym stylu. Zakładam więc, że pewnie Ford stosuje takie rozwiązanie (może za wyjątkiem Vignale, gdzie chwalą się, że skóry są naturalne i najwyższej jakości cokolwiek by to nie znaczyło).
No i co? - i nic. Nawet jeśli jest to jakaś przetworzona skóra to dalej wygląda i zachowuje się dokładnie tak samo jak skóra naturalna. W nowym samochodzie jest na tyle dużo różnych zapachów, że trudno mi powiedzieć czy to pachnie jak skóra.
Jeśli ktoś rozważa więc alkantarę lub skórę to proszę się nie zrażać określeniem 'sztuczna skóra' i spokojnie poprosić dealera o pokazanie - nie taki diabeł 'sztuczny' jak go malują :-)
A tak BTW - zastanawiam się, jak prawdziwa sróra zachowuje się w przypadku grzanych foteli - czy temperatura ma tutaj jakiś wpływ na trwałość i sztywnienie pokrycia po jakimś czasie?