Widzę, że z wymiany tarcz i klocków niektórzy robią prace jak remont generalny przedniego zawieszenia.
Oczyszczenie przed montażem to podstawa ale ogólnie wymiana tarcz i klocków to jedna z prostszych rzeczy.
Należy pamiętać, że żyjemy w czasach korporacji nastawionych na zysk i cena nie zawsze idzie z jakością.
Ogólnie rzecz ujmując jakość jest gorsza niż w latach 90tych. Należy pamietać, że często wina leży po stronie użytkownika.
Przykład 1 (mój inne auto
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. ) Zamontowałem super klocki i super tarcze. Duzo jeździłem po mieście, start stop, po czym postanowiłem umyć samochód bezdotykowo, mycie felg (woda na rozgrzane tarcze) = skrzywione tarcze.
Przykład 2 zakupiłem w sklepie stacjonarnym najtańszy komplet tarcz i klocków (MB w210) za ok 200zł za wszystko i jestem zachwycony już ponad 50 tys km i jeszcze ok 2/3 klocków i zero rantu na tarczach (oczywiście przestałem mycia auto po dłuzszej jeździe i raczej unikam mycie felg w ten sposób jak wyżej.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. )
Uważam, że nie ma reguły co do części
Przykład lanos ojca 400 000 km w tym 2 lub 3 rozruszniki oryginały padały po 70tys km obecnie genialnie odpala na chińczyku za 90zł, który juz ok 120-150 tys. w aucie.
Pozdrawiam.