Temat: [Transit 2000-2006] stuki z komory silnika przy przyspieszaniu
View Single Post
Stary 14-09-2015, 19:00   #21
Kazeczek15
ford::beginner
 
Imię: Łukasz
Zarejestrowany: 27-10-2012
Skąd: Warszawa
Model: Transit T350
Silnik: 2.4 125km
Rocznik: 2004
Postów: 10
Domyślnie Odp: stuki z komory silnika przy przyspieszaniu

Witam!
Podłącze się do tematu, sam też teraz prowadzę nierówną walkę aby doprowadzić do ładu układ wtryskowy w moim transicie 2.0 tdci 125km. Zacznę od początku - samochód od momentu zakupu (około dwa lata temu) miał problem z zapalającą się sprężynką przy mocniejszym wciskaniu gazu, zwłaszcza na ostatnich biegach. Nieuczciwy (jak się poźniej okazało) sprzedawca wcisnął mi kit, że to kwestia związaną z elektroniką alarmu, jakimś zabezpieczeniem itp. Mniejsza oto. Przez pierwszy rok stosowałem różnego rodzaju uszlachetniacze do paliwa i sam ON starałem się kupować wyższej jakości (verva itp) ponieważ domyślałem się że winne mogą być wtryskiwacze. Samochód jeździł w miarę ok, sporadycznie zapalała się sprężynka, samochod tracił moc, ale wystarczyło go zgasić, zapalić i jechał dalej. Był dość dynamiczny i można było osiągać prędkości rzędu 110/120km/h oczywiście bez mocnego wciskania pedału gazu. Potem przyszedł kryzys, samochód zgasł i już nie chciał zapalić - ciągle paliła się sprężynka. Został zaholowany do warsztatu - diagnoza: wtryski w złym stanie, ale jeden w tragicznym i to niby on powoduje wszystkie kłopoty. Wtrysk został wymieniony na nowy (delphi), operacja 1300zł i samochód jeździ dalej...ale nie do końca. Pierwsze trzy biegi ma moc, na czwartym ledwo jedzie, a piątki jakby wcale nie było. Efekt taki, że na pusto ledwo osiągał 90km/h. Oczywiście przy mocnym wciśnieciu gazu co jakiś czas sprężynka i tryb awaryjny. Wiedziałem, że reszta wtrysków nie jest w dobrym stanie, ale w między czasie padł pomysł, że winny może być przepływomierz ponieważ ciężko sprawdzić działanie obecnego itp. 500zł mniej w kieszeni, przepływka wymieniona na nowy oryginał, niestety bez zmian. Przez przypadek okazało się, że rura od intercoolera jest pęknięta i dostaje lewe powietrze, nowej nie mogłem dostać, więc stara została naprawiona w miare możliwości. Tutaj był największy przełom, samochod mocny na pierwszych trzech biegach, nawet na czwartym się rozpędzał i coś próbował na piątym. Jednak to nie było jeszcze to. Znowu pojechałem na diagnozę - okazało sie że stan kolejnych dwóch wtrysków jest tragiczny - oczywiście wymieniłem je na nowe, oryginalne (nie chciałem regenerować, ponieważ sporo się naczytałem negatywnych rzeczy o tej operacji, a nowe to nowe). 2500zł mniej w portfelu, ale pełny nadziei jechałem odebrać samochód bo nie mogłem się już doczekać tej mocy i przyśpieszeń...jazda próbna: ruszam, jedynka, dwójka, trójka -zbiera się bardzo dobrze, dalej czwórka i nagle tryb awaryjny, sprężynka i brak mocy. Tragedia. Wróciłem do warsztatu, podłączyli komputer i jazda z testem na bieżąco - czwarty wtrysk troszeczkę w gorszym stanie od trzech nowych, natomiast w chwili wyskoczenia sprężynki pojawia się błąd "Zawór regulacji ciśnienia w pompie paliwa" W tej chwili samochod stoi w warsztacie bo już nie wiem co robić, zawór znowu kosztuje około 500zł, a boje się że po wymianie znowu nie będzie różnicy. Teraz jeszcze w waszym wątku wyczytałem o tych opiłkach w układzie paliwa (nie wiem czy u mnie są) i obawiam się, że w praniu wyjdzie, że pompa też do roboty. Koszty napraw chyba już teraz osiągnęły połowę wartości samochodu, a tu końca nie widać. Jakieś rady?

Zapomniałem jeszcze dodać, że czasami było słychać takie ciche stuki spod maski, diagnosta tłumaczył to w ten sposób, że własnie w chwili uszkodzenia tego zaworu regulacji ciśnienia w pompie, podaje (najczęściej) za mało ropy do wtrysków, przez co one się zapowietrzają i stukają.

Ostatnio edytowane przez Kazeczek15 ; 14-09-2015 o 19:17
Kazeczek15 jest offline   Odpowiedź z Cytatem