W takim przypadku jak twój prawidłowe postępowanie jest następujące:
- robisz wpierw próbę przelewową wtryskiwaczy (zakładam, że filtr jest ok, czyli markowy i w miarę nowy), próba kosztuje niecałe 100 zł i mówi prawie wszystko o wtryskiwaczach; jeżeli próba pokazuje nadmierne przelewy, regenerujesz wtryskiwacze - albo sam, a jeżeli nie chcesz lub nie umiesz, to w autoryzowanym warsztacie Delphi; kupowanie nowych to wyrzucanie pieniędzy.
- podczas regeneracji wtryskiwaczy w dobrej firmie można stwierdzić czy są w paliwie opiłki, czy nie, jeżeli nie ma to można spróbować zakończyć naprawę na razie tylko na etapie wtryskiwaczy.
- regeneracja wtryskiwaczy pomaga najczęściej na krótko, bo pompa także się wypracowuje podobnie jak wtryskiwacze i traci zdolność do uzyskiwania maksymalnych wydatków; najczęściej naprawa samych wtrysków to odroczenie wyroku na pompie o przebieg rzędu 10-20.000 km.
- jeżeli były opiłki we wtryskiwaczach, robi się od razu pompę, także w dobrym autoryzowanym zakładzie Delphi, dostajesz wydruki ze stanowiska pomiarowego (4 str. A4 maczkiem) przed i po naprawie - są na nich nr pompy, data i godzina każdego badania oraz wydatki pompy w różnych trybach pracy - wiesz co było i co masz na 100%;
- nawet jeżeli opiłków nie było, to szybko kończy się odroczenie wyroku i trzeba działać.
Koszt regeneracji wtryskiwaczy na oryginalnych częściach Delphi (zaworki oraz końcówki rozpylaczy) to ok 2.500 zł za kpl, pompa to ok 1.900 - 2.300 zł. Dochodzą koszty demontażu i montażu wtrysków oraz pompy i ewentualnie płukania układu jeżeli były opiłki.
Razem dojdziesz do 6.000 zł, ale masz układ sprawny przez ok. 200.000 km.
Popełniłeś mnóstwo kosztownych błędów i trafiłeś także chyba raz czy dwa na pseudofachowców. Jeżeli auto jest zdrowe i ładne, ogólnie zadbane - to warto jeszcze zainwestować w tak kosztowną naprawę. W innym przypadku - hm...
Osiągi jakie podajesz nie są powalające, nie wiem jakie masz nadwozie. Ale mój 2,0 tdci (niski, krótki bus) bez żadnych przeróbek podwyższających moc, na zrobionych wtryskach i pompie osiąga 135KM (nominalnie 125KM), licznikowo jeżeli się bardzo uprę to pójdzie 180 km.godz. Kilka razy w tygodniu pomykam A2 z W-wy do Grodziska Maz. i przy szybkości 140 km/godz czuć jeszcze duży zapas mocy pod butem.
Cytat:
|
Zapomniałem jeszcze dodać, że czasami było słychać takie ciche stuki spod maski, diagnosta tłumaczył to w ten sposób, że własnie w chwili uszkodzenia tego zaworu regulacji ciśnienia w pompie, podaje (najczęściej) za mało ropy do wtrysków, przez co one się zapowietrzają i stukają.
|
To jakiś kompletny bełkot... Jeżeli stuki są słyszalne podczas dodawania gazu, to stuki są od wtrysków, jeżeli cały czas - to mechaniczne z silnika (niedobrze...).
Prawdopodobnie jeden z wtrysków mocno leje (nie myl z przelewaniem) i stąd pojawia się spalanie stukowe w silniku. Może być sto innych przyczyn...