No tak. Przeczytałem z zaciekawieniem temat i rzeczywiście zdałem sobie sprawę , że dotąd jeździłem jak taksówkarz.Po mieście delikatnie, eco driving, na tzw.ucho , dzięki któremu przełączałem na wyższy bieg przy 2tyś obrotów. Efektem tego była jednak bardzo słaba dynamika, spalanie tylko takie sobie i głośno pracujący sinik. Co prawda mam fabryczne wygłuszenie w silniku ale odkąd wywaliłem kata pracuje nieporównywalnie głośniej.Wobec tego dzisiaj przejechałem się, przełączając na wyższy bieg dopiero o cały tysiąc obrotów wyżej , czyli w okolicach 3 tysi.I wróciła radość z jazdy i okazało sie , że mam całkiem dynamiczne auto
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. .Zobaczymy co będzie jak będę je litrażował na stacji...