No to nowe fakty!
Przekaźnik świec jest pierwszym przekaźnikiem w skrzynce w komorze silnika. Wyciągnąłem. Rozbebeszyłem. Spalony styk. Złom. No ale wsadziłem w to miejsce przekaźnik inny. Sprawny. Przekręcam zapłon. Sprężynka miga nie świeci. Nawet nie odpalam. Ale co tak śmierdzi? Przekaźnik się upalił po 2 kilku sekundach. Drugi przekaźnik złom. 70A!
Czyli tak jak na rysunku. Trzeba odkręcić wiązkę od świec. Albo gdzieś zwarcie do masy albo co?
cz.JPG
Tylko jak tam dojść?