View Single Post
Stary 22-09-2015, 23:30   #33
wrzoch
ford::expert
 
Imię: Ł
Zarejestrowany: 05-09-2009
Skąd: Krk
Model: Kuga Mk3
Silnik: 2.5 FHEV AWD
Rocznik: 2023
Postów: 2,690
Domyślnie Odp: Rosnący stukot w silniku 1.6 TDCI 109 km

Cytat:
Napisał wtomeks Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Taki kpl trzeba kupić bo często plastik ejst już skruszały i puszcza
No to pojechałeś kolego. Co ma puszczać ten plastik, jak nic nie trzyma ... oprócz pozycji wtryskiwacza. Jak sama jego nazwa na to wskazuje - ustalacz wtrysku, nie uszczelniacz. Uszczelka to to czarne i tego o ile spod niej nie cieknie się w żadnym wypadku NIE RUSZA, bo może zacząć.
Także z całego zestawu, który podałeś kupić trzeba podkładkę miedzianą, która w ASO w oryginale kosztuje 23PLN (a w zamienniku tyle zapłacisz za komplet) no i na ponad 50% oring do przewodu przelewowego (parcieją z czasem i puszczają jak się je ruszy)

Koszt wymiany podkładki pod wtryskiem w ASO nie bierze się z ceny tych części, a z TISa, który wymaga wymiany przewodów paliwowych wysokiego ciśnienia (idą dwie pary). Według Forda są jednorazowe, co jest oczywiście trzecią góralską prawdą, ale co im poradzisz.

Ten silnik ma rzeczywiście dużo wad, nie da się ukryć:
Jest głośny (w porównaniu z TDI na pompowtryskach to może nie, ale w porównaniu z 2.0TdCi jest masakrycznie głośny).
Lubi dzwonić pod obciążeniem (ja bym dodał jeszcze popychacze do Twojej listy).
Co chwila gdzieś puszcza olej - wtryski/odma/uszczelka pod pokrywą zaworów/szpilki wtrysków.
Podobno wczesne wersje miały problemy ze spasowaniem kanałów magistrali olejowej i ogólnie ze smarowaniem, stąd wycierające się krzywki i gniazda wałków rozrządu, opiłki w oleju, które zatykały sitko sławne i nieszczęście gotowe jak się odpowiednio często oleju nie zmieniało.
Łańcuszek spinający wałki rozrządu też się podobno uciągał/psuł się jego napinacz i ocierał o obudowę aluminiową nad nim - opiłki aluminiowe są o tyle gorsze, że magnes ich nie łapie.
Skopana odma, która puszczała strasznie dużo oleju do dolotu. Pugi przynajmniej miały filtr powietrza wyżej niż odma, a tutaj - uwalony olejem przepływomierz, co raczej nie poprawiało jego wskazań i żywotności mu nie dodawało (przepływomierz odpowiada za sterowanie pracą EGR).
We wczesnych wersjach plastikowe rury dolotu, które pękały, łącznie ze sławną harmonijką przy samym kolektorze dolotowym.
Strasznie dobrane miejsce wlotu spalin z EGR do kolektora dolotowego - za blisko. W połączeniu sadzy z EGR z olejem, którego dużo za dużo szło w dolot i który turbo przedmuchiwało dalej przez IC hiperlepka maź skutecznie zalepiała kolektor, a że wlot był z boku silnika, a nie jak w 2.0TdCi centralnie z przodu, to dodatkowo nierównomiernie zmniejszał się prześwit, a co za tym idzie ilość powietrza trafiającego do poszczególnych cylindrów. Co ma zapewne w dłuższej perspektywie "zbawienny" wpływ na DPF (na szczęście ja nie miałem).
__________________
Jak mogę, to pomogę

Kontakt: wrzoch(at)gmail.com
wrzoch jest offline   Odpowiedź z Cytatem