Postanowilem sie podzielic moimi doswiadczeniami z wyciszania.
Mimo ze nie jestem zbyt zdolnym mechanikiem lubie to tu to tam cos dodac o czym fabryka zapomniala lub specjalnie nie dala. Cos jak OC komputerow.
Mimo przestudiowania wielu materialow, artykulow i postow nadal mam teoretyczne braki, w stylu nie wiem ktory material gdzie lepiej wykorzystac. Jakies otwarte, zamkniete, pol otwarte komorki... Powiedzmy ze kierowalem sie doswiadczeniami innych.
Ciekawe jest, ze akcji sie podjelismy z kolega, ktory ma bardzo podobne mondeo do mojego. Zalozenia to wyciszyc drzwi oraz bagaznik z nadkolami.
W wakacje dokonalem zakupu: padlo na GMS w z takim podzialem:
- GMS07XL proliner:
- blachy drzwi (zewn i wewn)
- bagaznik
- GMS02
- GMS022R
- GMS03 multilayer
Prawie 1.5 mies czekalem na termin zebysmy sie zeszli a pare dni przed terminem okazalo sie ze nie mam 2 dni, ale tylko jeden. Postanowilismy zrobic tylko drzwi - mialo sie udac
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Ok godz 10 rano zabralismy sie do bracy. Ze zdejmowaniem boczkow mialem juz doswiadzenie. Nastepnie zrywanie oryginalnej pianki oraz mycie benzyna techniczna. Tu nadmienie ze pianke warto zrywac/odcinac tak aby jej nie zniszczyc. Robilismy to przy temp ok 20* a oryginalny klej byl dosc ciagnacy sie. Pytanie czemu? Ja te pianke nalozylem spowrotem po oklejeniu blach. Nie wiem czy ma to jakis sens. Ale przynajmniej wiazki kabli jak uderzaja to w cos miekkiego
Po 12 moglismy isc na obiad. Tam na szybko policzylismy czas: spoko mielismy zdazyc. Jakiez bylo nasze zdziwienie gdy ok godz 19 ledwo co skonczylismy oklejac zewnetrzne blachy drzwi. Nim sie calkiem sciemnilo zdazylismy zrobic wewnetrzna blache jednych drzwi (tylnych).
Czasy pisze aby kazdemu kto tego nie robil uzmyslowic ogrom pracy. niby lepienie wydaje sie latwe (i jest) jednak wymaga troche wiecej czasu niz czlowiek by oczekiwal. Tu nalezy wspomniec o wybranej technice lepienia. Ja bylem/jestem zwolenniekiem wyklejania jak najwiekszymi platami. Kolega mniejszymi. Mimo ze moj sposob wydaje sie szybszy w rezultacie duzo czasu sie traci na walce z tymi duzymi kawalkami. Szczegolnie dotyczy zewnetrznego poszycia drzwi, gdzie te platy wklada sie przez otwory, maty sie przyklejaja do wszystkie w kolo etc. Trzeba wybrac jakis rozsadny kompromis. Oczywiscie sa miejsca gdzie duzy plat wydaje sie rozsadniejszy - sa to miejsca gdzie zakrywamy duze otwory w wewnetrznym poszyciu.
Ok.. ok godz 21 wzielismy boczki do domu, wrzucilismy cos do zoladka bo bylismy zglodniali jak psy i jazda z wyklejaniem boczkow. Znowu, zdalo sie ze latwa sprawa ale wyklejenie 4 zajelo 4 godziny (przy czym przygotowanie materialu, wymiarowanie wspolny mierzylismy, dzielilismy a potem kazdy lepil swoje)
Teraz bedzie ciekawostka. Odjechalem z czesciowo zrobionym autem: zewnetrzne poszycie drzwi wylepione "siodemka", boczki wylepione "dwojka". Dodatkowo na zewn. poszycie za glosnikami przyklejone duze kawalki GMS022. Jakiez bylo moje zdziwienie gdy sie okazalo ze auto zgubilo gdzies basy. Myslalem ze to moze ze zmeczenia ale pare dni pozniej porownywalismy brzmienie audio z tym kolega (on w drugi dzien dokonczyl drzwi). No i niestety u mnie bas slabszy, a przy niektorych tonach i zanikajacy. WFT?
Liczylem na to ze jak dokoncze to audio wroci do porzadku.
Drugie rzecz jaka zauwazylem podczas powrotu autostrada to szum pochadzacy z tylu, z okolic bagaznika. Roznica minimalna ale przeniesienie balansu na tyl oznaczalo jakies tam wyciszenie przodu
Na dokonczenie wybralem ostatni weekend - bo potem juz bedzie zimno. I robilem to juz pod blokiem. Tez myslalem ze bedzie szybko i tez sie przeliczylem. Jedne drzwi (z demontazem, montazem) to 3 godziny. Musialem to rozlozyc na 2 dni, a i tak konczylem juz po zmroku.
Rezultat: sa basy. Wreszcie mrowia po plecach jak trzeba oraz dmuchaja na lytki. Audio gra jak przed przerobka. Moze lepiej. Ale trudno wyczuc. Jadac mam wrazenie jakbym byl bardziej otulony dzwiekiem. Jakby mniej pustej przestrzeni. Mozliwe ze to tylko autosugestia. Jednak WOW-efektu brakuje. Liczylem na bardziej slyszalna zmiane.
ha.. w wielu opisach sie spotkalem ze po oklejeniu drzwi zamykaja sie jak w Mercu klasy S. Guzik. Moze dzwiek jest bardziej stlumiony, drzwi bardziej szczelne, blachy mniej drgaja ale... zamek jak zamykal sie na 2 "odstajace od siebie" kliki jak w maluchu tak sie zamyka. Mam wrazenie ze moze i szyba sie odzywa. Jest lepiej ale oczekiwalem wiecej
Na koniec
link do galerii
Na fotach to nie ja - widac kolege.
Jeszcze za niedlugo dodam podliczenie materialu. Na razie walcze z obliczeniami. na pewno wiem ze kupilismy duzo za duzo. Np. na boczki drzwi starczy polowa tego co kupilismy - zostalo nam 3m kw. Zostalo tez sporo7XL