View Single Post
Stary 07-10-2015, 13:27   #76
wojtekjanus
FORD|AUTHORIZED
 
Avatar wojtekjanus
 
Imię: Wojciech
Zarejestrowany: 02-09-2008
Skąd: Warszawa
Model: Transit
Silnik: 2,0 TDCI
Rocznik: 2003
Postów: 14,106
Domyślnie Odp: hiper oszustwo z normami spalin w TDI od VW w USA

Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.

Skandal (?) rozlewa się na całą branżę samochodową, bo okazuje się, że dieslowskie silniki wielu najbardziej prestiżowych marek przekraczają wielokrotnie dopuszczalne normy. I VW wcale nie wypada tu najgorzej.

Badacz z Instytutu Transportu Uniwersytetu w Leeds, dr James Tate stwierdził, że dieslowskie silniki VW emitują średnio o 35% mniej szkodliwych składników od silników innych producentów, sugerując że wszyscy producenci znaleźli (wypracowali) własne metody na obejście testów laboratoryjnych.
Dodał: "często natykaliśmy się na małe miejskie diesle, z większą emisją toksycznych składników niż duże piętrowe autobusy lub 40-to tonowe ciągniki z naczepą".

Wykres pokazuje, że Ford ze swoimi dieslami też nie przoduje, podpis pod wykresem: "Ford ze swoimi nowymi dieslami emituje więcej tlenków azotu (NOx) niż silniki innych marek sprawdzanych w teście"...

----------------------------

Moje zdanie jest takie: dopóki ekourzędnicy, nie mający zielonego pojęcia o możliwościach technicznych spełniania wymyślonych przez nich norm (po ludzku mówiąc: ekokutasy), będą wyznaczać nowe trendy w technice motoryzacyjnej - to będą się działy takie rzeczy. Nie wspominając o tym, że cały ten porąbany proces realizacji wytyczonych przez nich ograniczeń odbywa się kosztem klientów, czyli użytkowników tych samochodów. Żaden bowiem producent nie jest w stanie, w tak krótkim cyklu wchodzenia w życie coraz to ostrzejszych norm, wyprodukować niezawodnie działający silnik ze skomplikowanym osprzętem i sterującą nim elektroniką. Nie ma innej możliwości i testowanie odbywa się na żywym organizmie, czyli na użytkowniku. I kiedy już, już zaczyna coś w miarę niezawodnie działać - wchodzi nowa norma i wszystko zaczyna się od początku...
Taki jest współczesny, superekologiczny samochód - wydumany w dużej części przez technicznych laików, ale niemożliwy do praktycznego spełnienia wymagań. Każdy rozumny człowiek zgodzi się z tym, że norma lub przepis musi uwzględniać techniczne możliwości ich spełnienia - bez tego nic sensownego nie powstanie. Niestety ekologia zamieniła się religię, a ta z techniką raczej niewiele ma wspólnego...
__________________
Zgredzik

Ostatnio edytowane przez wojtekjanus ; 07-10-2015 o 16:23
wojtekjanus jest offline   Odpowiedź z Cytatem