Odp: Urwany wąż w podszybiu. Dym z silnika.
Kupujesz drugi zawór nagrzewnicy, wymieniasz, wyciągasz z węża ułamany króciec, składasz, nalewasz płyn i cieszysz się jazdą.
Nie ma sensu bawić się w klejenie bo zawory były usterkowe. Lepiej od razu wymienić na nowy niż wydać kasę na klejenie a za chwilę Ci zawór padnie "elektrycznie"
Było coś robione pod maską, przy czym ten króciec mógł być uszkodzony? Dziwne, że króciec tak sam z siebie odpadł od zaworu. Albo był nadłamany wcześniej, albo jest nadmierne ciśnienie w układzie i go rozsadziło.
Ostatnio edytowane przez lukaszek_socho ; 10-10-2015 o 15:20
|