Odp: Urwany wąż w podszybiu. Dym z silnika.
Dzięki za odpowiedź !
Kupię zawór i wymienię na nowy, a właściwie używany. Z regeneracją raczej nie będę się bawił, bo takie metody są z reguły tylko na chwilę.
Z tego co wiem, autkiem jeździ tylko narzeczona i nie było nic od długiego czasu ruszane. Widocznie nastąpiło zużycie materiału, aczkolwiek muszę przyznać, że byłem nieco zaskoczony w jakim miejscu nastąpiła awaria.
Wymiana jest raczej prosta z tego co widzę w instrukcji, więc nie pozostaje mi nic innego jak wybranie się na szrot i podziękowanie za radę.
Pozdrawiam !
|