Witam serdecznie i pozdrawiam forumowiczów
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Mam problem w moim S MAX-e z ładowaniem. Otóż na teście pokazuje mi na nie włączonym silniku zaledwie 11V, po odpaleniu spada do 10V i po paru minutach dochodzi do 11V (10,9V). A powinno być znacznie więcej.
Miałem podobny problem 4 miesiące temu gdyż auto w końcu nie odpaliło - wymieniłem akumulator i wszystko było dobrze do czasu wymiany rozrządu (pasek, napinacz, pompa wody).
Teraz świeci mi się kontrolka akumulatora, a ładowanie jest jak napisałem wyżej (mechanik coś źle poskręcał ? ).
Nie chce wierzyć że padł znowu akumulator, a oddawać do mechanika za bardzo nie chce gdyż nie mam swojego, dobrego i sprawdzonego (obawiam się "diagnozy" z jego strony typu cały alternator do wymiany - a mało to nie kosztuje ;/) i jego teoria może okazać się do końca nie trafiona.
Moje pytanie do Was brzmi "Co teraz robić, co radzicie" ?
Jechać do speca od elektryki i dać mu alternator do pomiarów, czy może szukać innego mechanika który np. powie że siedzi rolka, sprzęgło alternatora czy reduktor napięcia - wtedy koszty są o wiele inne.
Auto to dokładnie S MAX 2006 1.8 TDCI 125KM przebieg 180tys.
Z góry dziękuję za pomoc.
SMAX w ostatnim czasie załamuje mnie kosztami i awariami...