Odp: Słabe ładowanie i paląca się kontrolka akumulatora
No alternator chyba od paru dni już nie funkcjonował poprawnie a auto odpalało i funkcjonowało tylko z akumulatora (który nie był ładowany), aku mam praktycznie nowe bo ma zaledwie 4 miesiące - pewnie dlatego tyle auto dało radę jeździć bez ładowania.
Jutro rano wyjmujemy alternator, ale już raz się pytałem elektryka czy zregeneruje alternator lecz odmówił gdyż stwierdził że to nieopłacalne. Może trafiłem na lesera a może faktycznie tak jest (ponoć nie ma szczotek tylko pierścienie).
Jutro miałem wyjąc alternator i jechać z nim jako wzór (numer) po inny (używany) ale teraz się zastanawiam czy może faktycznie nie podjadę do dobrego elektryka by ocenił jego stan. Jedyne co teraz zaobserwowałem to że zwoje w nim są prawie czarne (pewnie zdechł).
W sklepie chciałem zamówić nowy, ale ponoć tylko w serwisie można (sprzedawca sprawdzał u 4 producentów części i nikt nie robił do tego modelu). Na internecie jest parę alternatorów do kupienia ale nie mam czasu na przesyłki.
Ten alternator który mam upatrzony jest z regulatorem napięcia już ale bez sprzęgła, ono osobno kosztuje 150pln i się zastanawiam czy da się jakoś moje sprawdzić czy działa bym niepotrzebnie nie kupował drugiego.
Co do mojego okreslenia "odcięło zasilanie całkowicie" chodziło mi o brak prądu w aucie - objaw jak by aku padło do zera ( brak kontrolek na desce, centralny nie działał itp).
A jeśli chodzi o instalację to myślę że jej nic się nie stało, porostu alternator dostał prąd przy rozruchu i zaczął się przepalać bo był wadliwy/miał usterkę. Widocznie jest jakieś odcięcie albo bezpieczniki wywaliło - czego z pośpiechu nie sprawdziłem.
Gdy zobaczyłem dym od razu odłączyłem aku z klem więc liczę i mam wielką nadzieję że nie roz... instalacji :/
Jutro popołudniu powinienem już coś więcej i konkretniej wiedzieć więc jak wrócę podzielę się info.
|