Odp: Kto na prawie?
Tez uwazam ze w razie kolizji A z B, winnym by byl A. Koledzy wyzej napisali dlaczego.
Niestety w przypadku pierwszenstwa przejazdu przepisy sa nieublagane.
Tu warto wspomniec cos co uslyszalem jakis czas temu na szkoleniu: nie nalezy sie sugerowac kierunkowskazami. To ze ktos ma wlaczony kierunkowskaz nie znaczy ze bedzie skrecal. A jesli ma wylaczony nie znaczy ze nie skreci.
Mimo ze nie jest to scisle zwiazane z ww sytuacja to mozna sobie wyobrazic ze pojazd B mimo wylaczonego kierunkowskazu chce skrecac w lewo. Wiec przybliza sie do srodkowej linii czy wrecz ja przekracza - ale ciagle ma pierwszenstwo nad pojazdami wyjezdzajacymi z drogi podporzadkowanej.
Jesli chodzi o blokowanie skrzyzowania przez pojazd C, zalezy od powodow. Prawda jest ze nie nalezy wjezdzac na skrzyzowanie dopoki sie nie ma pewnosci ze mozna go bez problemu opuscic. Ale co jesli podczas wjazdu taka mozliwosc byla, a potem sie "zbyla", bo np. pieszy wtargnal na jezdnie. A wiec zatrzymal sie aby zapewnic bezpieczenstwo innym uczestnikom ruchu. IMO jakby B zapakowal w C a C potrafilby uzasadnic powod takiego zatrzymania, to wine ponosi B. Zreszta tak czy tak B ma obowiazek zachowac ostroznosc na skrzyzowaniu.
Natomiast moglo byc jeszcze tak, ze C przejezdzal pojazdowi B przed nosem - i wtedy by mozna bylo mowic o wymuszeniu pierwszenstwa (zmuszenie to zmiany predkosci lub kierunku).
Nie wiem wtedy, czy w przypadku udowodnienia winy wymuszenia pojazdowi C, mozna mu przypisac wine ew kolizji miedzy A i B.
Ostatnio edytowane przez MaXyM ; 22-10-2015 o 15:11
|