Gdy by przyjechała policja , wskazałaby jako sprawcę pojazd A.
Sytuację , o której pisze MaXyM, trzeba byłoby pewnie udowadniać w sądzie, a tam na dwoje babka wróżyła.
Akurat dzisiaj rano w jakimś programie "policyjnym" była taka sytuacja: facet z ulicy podporządkowanej wyjeżdżał na ul jednokierunkową. Główną, pod prąd jechał bus. Doszło do kolizji, a policja , jako sprawcę wskazała tego, który wjeżdżał na główną. Nieistotne, że ten jechał pod prąd. On miał tylko dostać mandat, za to wykroczenie, ale nie był winy spowodowania kolizji.
Choć moim zdaniem , powinien być współwinnym, ale moje zdanie się nie liczy
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.