Jestem w tym laikiem. Akumulator miał być bezobsługowy
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. sprawdzałem go w profesjonalnym sklepie z aku, gość wyszedł z jakimś miernikiem, podłączył - powiedział, że nie ma żadnych wad, skoków napięcia itd., ale norma jest od 9,5 a mój miał 9,48 (V chyba
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. i stwierdził, że skoro ma tylko niecałe 2 lata, to wystarczy go na noc podładować. Auto nie było odpalone. Wcześniej gość z assistance sprawdził mi aku miernikiem pod pełnym obciążeniem (wł. klima, ogrzewanie szyb, światła itd) i mówił, że są jakieś dziwne skoki napięcia, zadzwonił przy mnie do znajomego mechanika, a ten stwierdził, że fordy tak mają i nie ma co się fatygować do niego.
Generalnie i gość ze sklepu z aku i mechanik mieli w tym interes, gdyby aku okazał się wadliwy.... ale potwierdzili, że jest ok.
Zostawiłem prostownik na noc. Swoją drogą zastanawiam się, czy jest sens ładować aku, jeżeli prostownik wykryje go jako "naładowany"?
Co radzicie jeśli całonocne ładowanie nie pomoże? Reklamować aku? Niestety kupiony był w serwisie, a tam procedura taka, że musiałbym zostawić auto na noc, oni ładują aku do pełna i dopiero sprawdzają czy jest ok... upierdliwe.
Zastanawiam się jeszcze, czy może pomogłoby oczyszczenie styków?