Witam!
Kilka dni temu spotkała mnie nieprzyjemna i dość nietypowa niespodzianka w moim essim (1.8 16v 115km). Musiałem zdjąć maskę gdyż lakierowałem ją i zostawiłem na mojej prywatnej posesji samochód przykryty plandeką. Następnego dnia wstałem rano w celu kontynuowania prac lecz zastałem go bez plandeki, nowych kilkutygodniowych kabli WN NGK, korka zbiorniczka wyrównawczego, akumulatora oraz co najgorsze bezczelnie wyciętych nożem czy innym przecinakiem wiązek elektrycznych. Złodzieje musieli być bardzo pazerni, gdyż kilkaset gram miedzi robiło im różnice. Po ogołoceniu mojego escorta wszystko wygląda tak:
http://i.imgur.com/oP9cDHe.jpg
http://i.imgur.com/feA2NNt.jpg
http://i.imgur.com/inagGO1.jpg
http://i.imgur.com/rZY6ETK.jpg
http://i.imgur.com/jtPehVz.jpg
http://i.imgur.com/sN4Eufo.jpg
Chciałbym jak najszybciej naprawić samochód. Których wiązek potrzebuje bo to najwiekszy chyba problem? Czy takie same wiązki były w 1.6 ? Z góry dziękuje za pomoc.