Witam. Widzę nie tylko ja się borykam z problemem stuków podczas skręcania na nierównościach. Lekkie stuki więc przy przeglądzie poprosiłem o zwrócenie uwagi na lekki hałas z zawieszenia. Rezultat wszystko ok. Kolejne kilometry i autko zaczyna ściągać lekko w prawo. Pojechałem na sprawdzenie geometrii i przód ma odchyłkę więc Panowie ochoczo zabrali się do regulacji. Stoję pod autkiem ( pomijam BHP
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. ) i za każdym razem gdy próbowali ją ustawić, wskaźnik "uciekał" uniemożliwiając zakończenie regulacji !!! Werdykt luz... Powymieniałem tuleje, łożysko w przednim kole i efekt żaden. Postanowiłem wrzucić na "luz"
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. i temat odpuściłem bo nie wart rozbierania pół samochodu. Niestety życie się tak poukładało, że codziennie jadę tą wredną kostką i słyszę stuki coraz głośniej. Efekt taki że jadąc po mojej "ulubionej" drodze (zemsta architekta) przy skręcie mam koncert młotów pneumatycznych i to nie zależnie czy skręcam w prawo czy w lewo odpowiednio odzywa się przeciwna do skrętu strona. Hałas jest już uciążliwy do tego stopnia że śmigam z prędkością 5km/h by nie pobudzić sąsiadów
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Za bardzo nie wiem czy mam łączyć przypadek utraty zbieżności ze stukami. Wszelkie sugestie mile widziane. Pozdrawiam