Odpisałem w innym temacie, ale tutaj też powinienem.
Sprawa została rozwikłana:
Odnośnie szarpania to okazało się że właśnie to była cewka. Jeden "mechanik" sprawdzał ją na początku, więc pozostali którzy zostali poinformowani o tym fakcie od razu odrzucali to przypuszczenie. Ostatni mechanik z mojego rodzinnego Ostrowca Św. nie dal sobie "wmówić", że to nie cewka i ją sprawdził. Okazało się, że miał rację
Więc dużo hałasu o nic. I rada dla mnie i pozostałych na przyszłość - nigdy nie nasuwajmy mechanikom żadnych pomysłów ani nie podpowiadajmy nic bo się gubią chłopaki.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Pozdrawiam.