Odp: Wady wieku dziecięcego.
U mnie stuknęło prawie 11000 km i pora na małe podsumowanie.
Po pierwsze serwis: dramat. Tak jak wiele osób pisze, kompletnie nie wiedzą jak podejść do tego samochodu. Każde zgłoszenie załatwiają metodą prób i błędów, a na koniec stwierdzają że póki co nic się nie da zrobić.
W moim egzemplarzu, okazało się że fabrycznie wyjechał z krzywo ustawioną kierownicą. ASO poprawiało to 4 razy (!) i nie potrafili ustawić kierownicy prosto. Jako ciekawostkę podam fakt, że w pierwszym roku używania pojazdu, przysługuje nam 1 korekta geometrii zawieszenia, choć na podstawie swoich doświadczeń, sugeruję nie korzystać z tego przywileju. W końcu musiałem pojechać prywatnie do swojego sprawdzonego warsztatu od geometrii, w którym ustawili mi wszystko bez problemu. Poza ASO jest problem, ponieważ serwisy nie mają jeszcze danych do ustawienia geometrii w tym modelu. Ja załatwiłem to jadąc z wydrukiem z ASO i na tej podstawie ustawili.
Coś mi stuka z przodu podczas pokonywania niewielkich nierówności o dużej częstotliwości oraz na wysokich progach zwalniających. Jest to jakieś głuche stuknięcie, jakby coś było niedokręcone. Zgłaszałem to 2 razy, ale serwis nic nie słyszy. Podczas ostatniej wizyty w ASO przy okazji zmiany opon na zimowe, prosiłem o sprawdzenie auta kolejny raz pod kątem tych stuków. Serwis stwierdził, że jest niewielki luz na przegubach i że mają jakąś akcję serwisową na auta z początku produkcji. Na podsumowanie stwierdzili jednak, że taki luz może być równie dobrze w sprawnym samochodzie i według nich sprawa załatwiona. Czy ktoś z Was słyszy jakieś stuki na nierównościach? Nie zamierzam odpuścić ASO, bo mimo wszystko w aucie za ponad 100 tys. takich historii nie powinno być.
Kilka razy miałem choinkę na liczniku. Komunikaty o usterce ABS, hamulca ręcznego, ECS itd. Za pierwszym razem ASO wgrało oprogramowanie silnika jeszcze raz, ale później komunikaty się powtarzały jeszcze 3-4 razy. Nie zgłaszam tego bo po przejechaniu kilkudziesięciu metrów same znikają. Auto jeździ przy tym bez zastrzeżeń.
Oprócz tego średnie spalanie wg. komputera po prawie 11000 km to 6,7 l z czego 80% to jazda po Krakowie. Skrzypi podłokietnik, denerwuje ogrzewanie (nie używam klimy), ponieważ różnica między ustawieniem temperatury na 17 st. C, a 17,5 st. C to jak wsadzenie głowy do lodówki, a za chwile do piekarnika.
Poza tym nie mam uwag do tego samochodu. Prowadzi się świetnie, jest cichy, mało pali. Ogólnie jestem zadowolony i kupiłbym drugi raz, chociaż teraz wybrałbym automat.
|