Hej! Witajcie.
Szukałem, ale tego samego przypadku nie odnalazłem.
Po kilku latach bezawaryjności, wreszcie moją fokę coś zabolało...
Na postoju, przy włączonej dmuchawie zalatywało spalinami w kabinie. Sprawdziłem, nie był to ktoś kopcący przede mną.
W garażu podniosłem maskę i było jeszcze nieprzyjemniej. Zrobiłem fotki. Możecie mi podpowiedzieć co się stało i skąd tam widać plamy cieczy i przedmuchy tam, gdzie są strzałki.
http://zapodaj.net/9266204c67303.jpg.html -> Pod tą rurą są przedmuchy i widoczna ciecz.
http://zapodaj.net/88fa18f402360.jpg.html
http://zapodaj.net/d67399c941107.jpg.html
http://zapodaj.net/722c2b68490ac.jpg.html
Poluzowało się coś? To skomplikowana naprawa?