taa, wyrwałem poduszkę w ciemno, sprawdzam - brak anomalii, podłączyłem aku, naciskam te zapyziałe blaszki - no nie działa, ale że z rozpędu radia se w garażu nie właczyłem i była cisza to słyszę, że jak naciskam blaszki to pyka przekaźnik :/ myślę - zderzak jak rwałem, klaksony były na wierzchu bo one pod zderzakiem i pewnie masę naruszyłem i nie trębają, trochę mi się włosy zjeżyły na myśl o ponownym rwaniu zderzaka i tak z bezsilności naciskam te blaszki, naciskam... i zaczął trąbić sam z siebie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. już ze dwóch januszów otrąbiłem więc chyba ozdrowiał
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
btw wkrętak też się znalazł na drugi dzień jak wyjechałem autem po montażu, leżał centralnie na środku auta w kupce liści, dlatego go nie widziałem jak się czołgałem w poszukiwaniach
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.