Witam wczoraj wymieniłem drugi termostat i niestety efektu jakiego oczekiwałem a mianowicie zagrzania silnika do temperatury pracy po około 3 km jaki kiedyś przed awarią miałem nie mam. Mam fabryczny podgrzewacz i świece w nim sprawdzone za pomocą amperomierza mają być sprawne. Moje pytanie jest takie bo po mimo przeczytania 24 stron nie doszukałem się informacji jak podłączyć diodę sygnalizujące jego pracę jeśli przy przekaźnikach, to gdzie dać + i - od diody bo nie jest tak banalnie ponieważ podobno sterowanie wychodzi masa chyba że źle zrozumiałem coś i wystarczy połać + z przekaźnika a masę wziąć gdzie popadnie i zadziała. Lub w jaki inny sposób można sprawdzić czy podgrzewacz dział.
Mam jeszcze jedno pytania czy sto stosował ktoś patent z gwoździkiem lub nitem opisany tu
http://www.mondeoklubpolska.pl/showt...Ci-foto/page11 ale że nie jestem tam zalogoiwany to nie mogę tam nic zapytać a jęczę nie zgłębiłem całych 50 stron tematu gruniu napisał "a ja szukałbym przyczyny w trójniki nad termostatem, puszcza płyn na chłodnice z głowicy" i wczoraj przy wymianie termostatu razem z mechanikiem ostrożnie tak żeby nic z tego trójnika nie zgubić przypadkiem (bo liczyłem że znajdę tam jakąś kulkę) zajrzeliśmy ale niestety nic tam nie było i zastanawia mnie czy kiedy kol-wiek tam było i ze starości gdzieś się zużyło i poszło w układ czy nic nie powinno być od nowości tam. Chodzi o to że po zastosowaniu patentu z nitem gwoździkiem sposób nagrzewania ślinika się poprawia żeby nie napisać że wraca do stanu rzeczy jaki był kiedy silnik osiągał temp pracy po około 3km przed awarią.