Mam bardzo podobną sytuację, którą opisywałem w tym wątku ==>>
http://forum.fordclubpolska.org/showthread.php?t=233750
Generalnie masz albo zapchany katalizator albo nie ma już w nim wkładu.
Ten błąd nie oznacza awarii sondy tylko właśnie katalizatora.
Objawy mam te same - zwiększone spalanie i pewna mułowatość silnika.
Jestem na etapie dochodzenia co oprócz wymiany katalizatora można z tym zrobić.
Niestety nic wiążącego się nie dowiedziałem - mój mechanik twierdzi żeby zostawić jak jest, bo koszty grzebania w tym przekraczają granice opłacalności. Na forum się dowiedziałem, że mam wstawić rurkę pod sondę, żeby ją oszukać. Mechanik twierdzi, że tego typu chałupnicze rozwiązania dają tyle co skasowanie błędu, za 200km będzie to samo.
Więc póki co jestem w kropce, w każdym razie objawy mamy podobne więc na 90% u Ciebie to katalizator. Kwestia tego czy opłaca się kupować nowy, czy kombinować jak wyeliminować błąd omijając katalizator.