Cytat:
|
napiszcie wprost - ci "fachowcy" od wymiany kół,
|
Tadeusz 100% racji
Wiem i jestem pewien ze ta nasadkę właśnie fachura rozwalił.
Opony zmieniali i jakoś dali rade nie było problemu.
Teraz jak u nich byłem ze nasadka rozwalona, to zrobili wielkie oczy i zdziwioną minę „ze jak mi się ja udało doprowadzić do takiego stanu”
Za rękę nie złapałem wiec udowodnić im nic nie mogę.
Byłem w drugim warsztacie miły chłoptaś próbował jeszcze walczyć, bo niby nakrętka jeszcze cos tam chwyta.
Ale po 20 min stwierdził ze jak by ktoś nie potraktował nakrętek udarem tylko momentem to miał bym 90% szans ze dało by rade je jeszcze odkręcić.
A tak to kicha totalna.
Kiedyś ktoś mnie zjechał na forum jak otworzyłem temat „jak najlepiej podnieść samochód” ze niby dupę zawracam, angażuje niepotrzebnie ludzi a wymiana opon 30 zl kosztuje i ile czasu mam zaoszczędzone.
Mam nadzieje ze czyta teraz ten temat i zrozumie dlaczego boje się oddawać samochód do „fachowców” i to co mogę to robię przy nim sam.
Jak bym zrobił to sam, to nigdy by do takiego czegoś nie doszło i ile bym sobie korowodów zaoszczędził.
Wiec jak nie musicie to nie zakładajcie takich bajerów, i co możecie to róbcie sami przy swoich furmankach.
Bump:
Cytat:
|
Takim czymś ktoś próbował? Działa to w ogóle?
|
Weuek może i ta nasadka by zadziałała, ale nie w tym przypadku bo na nakrętkach jest pierścień który się obraca.
Kilka postów wyżej masz zdjęcie nasadki, jaka się normalnie używa w takich przypadkach z odwrotnym gwintem.
Wiec jak próbujesz odkręcić nakrętkę nasadka wgryza się w nią i możesz odkręcać.
No ale firma McGard przewidziała chyba to i do swoich nakrętek zrobiła pierścień zapobiegający używaniu właśnie takiej nasadki.
Z jednej strony to dobrze, a z drugiej strony to kiszka, bo teraz jest właśnie więcej zabawy przez ten pierścień.
Wiec jak nie musisz to nie zakładaj, albo zakładaj bez pierścienia wybór należy do ciebie.