Zawieszenie. Amortyzatory czy coś jeszcze?
Miałem ostatnio nie miłą przygodę a więc mianowicie przeskoczyłem rów i trochę twarde lądowanie było. Zawieszenie przednie jest w porządku dostał tył po dupie. A więc jak wsiada jedna osoba do tyłu to wygląda jakbym miał bagażnik załadowany cementem. Gdy wysiada wraca do normy. Gdy byłem na wymianie opon przy okazji spojrzał mi na podwozie na kanale i mówił że od dołu wygląda w porządku jakby nie ucierpiało nic jakoś strasznie. Trochę pobujał i powiedział że można jeździć. Myślę że ta gleba robi się przez lipne amortyzatory że uciekł z nich gaz czy też olej. I się zastanawiam czy dobrze kombinuje. Jeśli to amorki to co przy okazji bardzo prawdopodobne jest do wymiany. Od dołu wygląda to dobrze ale jak poznać czy do wymiany są tuleje i tego typu rzeczy. Nie chciałbym rozebrać auta i się zatrzymać z robota bo brakuje mi jakiś części, gdyż je na codziennie użytkuje. Przy zawieszeniu jeszcze nie było nic grzebane, przebieg 85000. Co o tym myślicie?
|