@
latar
nie z tej strony zaglądaj (nie wiem co mi chłopaki odpowiedzą) ale ja bym to zrobił tak że tą chłodniczke odcinam od tej jej aluminiowej podstawy i mam wówczas cztery kanały (bynajmniej tak jest w mojej w 2.0) i do tych czterech kanałów dorabiam cztery króćce na węże (dwa kanały olejowe plus dwa kanały wodne) które idą do chłodnicy i po temacie tak sobie myślę że może na lato w upalne dni te kanały wodne też można by wyciągnąć na drugą zewnętrzną chłodnice cieczowo-powietrzna jako wspomożenie chłodnicy cieczowej w upalne dni których to co raz więcej w naszym klimacie występuje.
I można by zamontować jakiś zawór odcinający na zimę bo największy problem dla silnika jest zawsze latem co było widać w tym roku w upalne dni ile aut z maską do góry stało na poboczach autostrad lub dróg szybkiego ruchu.
Jechałem w tym roku do Drezna autostradą A2 do Berlina a później na dół Drezno a na dworze było około 37 stopni (generalnie nie do wytrzymania) a pod maską 200 KM się gotowało ale jakoś dojechałem ale po drodze co chwile stały jakieś auta z maską u góry i to niektóre całkiem dobre bryki.
Więc już tylko mogę sobie wyobrazić jaka była temperatura oleju w silniku a tłoki to pewnie były czerwone...