Dziś miałem kolejną akcję z gamoniem drogowym jadąc sobie drogą nr 8 na blacie 100 km/h wyprzedzam pojazd znajdujący się na prawym pasie w odległości ode mnie jakieś 70 metrów pojazd wyprzedzany miał z 70 km/h. A tu z daleka wali mi długimi idiota "PAN I WŁADCA DROGI" by mu "ZJECHAĆ Z DROGI" nawet gdybym chciał to zrobić musiał bym przyhamować i zjechać za samochód, który chciałem wyprzedzać. Koleś namolnie daje światłami podniósł mi więc ciśnienie próbując wymusić na mnie powyższe zachowanie więc ostudziłem jego zapędy hamując do prędkości wyprzedzanego pojazdu. To go jednak nie ostudziło i nie dało do myślenia zaczął migać, tak przeciągnąłem go z 500 m zrobił bym dłużej ale zebrało się ze 3 auta za nim więc nie chciałem ich spowalniać wiec przyspieszyłem i wyprzedziłem wolniejsze auto zjeżdżając na prawy pas dając narwańcowi i pozostałym się wyprzedzić. Narwaniec wyprzedził mnie spodziewałem się jego zachowania więc nie przyspieszałem więcej jechałem jakieś 85km/h koleś zaczął ostro hamować wiec musiałem zwolnić. Potem wywiązała się mała przepychanka na drodze nie pozostałem już mu wtedy dłużny.
Panowie macie jakiś patent na takich kolesi mrugających światłami
Jakaś dobra kamerka rejestrująca obraz z przodu i z tyłu pojazdu w dzień i w nocy z jakimś filtrem na tylną kamerkę co by światła jej nie przeszkadzały szczególnie jak jest już ciemno.
Albo jakiś reflektor skierowany w narwanego idiotę co mruga by mu też pomrugać światłami.
Ten post zapoczątkował burzliwą dyskusję o agresji na drodze. Cała dyskusja z uwagi na swają obszerność trafiła do odrębnego tematu. Jeżli chciałbyś/chciałabyś coś dodać to zapraszam do tego tematu: [Tylko zarejestrowani użytkownicy widzą linki. ]