Moment wyhamowywania kolesia rozpocząłem jak z niecały metr minąłem wyprzedzany pojazd (prawie byliśmy zrównani wtedy przyhamowałem i nie było to hamowanie, że w sekundę ze 100km/h zwolniłem do 70km/h tylko spokojniejsze).
Cytat:
|
kto by byl odpowiedzialny za wypadek w przypadku kolizji spowodowanej twym zajechaniem.
|
Ten, który nie zachował bezpiecznej odległości. Przykleja się do zderzaka poprzedzającego go pojazdu oraz wali w tył pojazdu!!!
Wyhamowałem bo mnie zirytował namolnie mrugając długimi światłami to nie było jedno mrugnięcie czy pięć.