@
gorilla
Nie bylo tu slowa ze auto z tylu prawie wjechalo w D.
Natomiast migniecie z daleka to tylko informacja, bo ktos moze przeoczy lub po prostu nie patrzy w lusterka przed rozpoczeciem wyprzedzania. I IMO w tym nie ma nic zlego.
Oczywiscie nachalne miganie (nie wiemy jak to naprawde wygladalo ale zalozmy ze koles przesadzil) ma sie i tak nijak do:
- zajechania drogi (patrz paragraf Art24 ktory zacytowales)
- celowego wyhamowania/utrudniania jazdy (Art 19 par. 2)
Jakby dobo28 nie zrobil tego co zrobil, to by mozna bylo dyskutowac o tym jak ktos przesadzal swiecac dlugimi. Ale w obliczu popisow dobo28, miganie swiatlami to pomijalna rzecz.
A najbardziej niepokojace z tego jest to, ze miganie swiatlami wyprowadzilo dobo28 z rownowagi.
Cytat:
|
Ja jechałem z dozwoloną prędkością i wykonałem prawidłowy manewr wyprzedzania.
|
Caly problem w tym ze twoj manewr nie byl prawidlowy. Bo zlamales przepisy, ktorych nawet nie musisz szukac daleko. Masz je zacytowane pare postow wyzej.
Cytat:
|
Koleś natomiast namolnie mrugał światłami co powoduje oślepianie kierowcy przez lusterka boczne
|
Jak wspomnialem wyzej: porownaj szkodliwosc migania swiatlami (z tym oslepianiem to przesadzasz ale niech ci bedzie) z niebezpiecznie wykonanym manewrem wyprzedzania.
Przypominam tez ze nie istnieje przepis ani zezwolenie na wymuszenie pierwszenstwa nad szybciej poruszajacym sie pojazdem, tylko dlatego ze ten lamie limit predkosci. Nie wiem gdzie Cie tego uczyli.