Cytat:
|
Cytat:
Napisał dobo_28 Zobacz post
jadąc sobie drogą nr 8 na blacie 100 km/h wyprzedzam pojazd znajdujący się na prawym pasie w odległości ode mnie jakieś 70 metrów pojazd wyprzedzany miał z 70 km/h. A tu z daleka wali mi długimi idiota "PAN I WŁADCA DROGI" by mu "ZJECHAĆ Z DROGI"
Świadczy o tym, że gościu od mrugania jechał lewym pasem, a mrugał, bo mu się wpakowałeś przed maskę, zmuszając do zmiany prędkości jazdy.
|
Po pierwsze Nic nie
świadczy w tym wypadku jak ja śmiałem w ogóle sygnalizować, że chcę zjechać na lewy pas przecież on chciał to zrobić.
Po drugie Nauczcie się jeździć z dozwoloną prędkością. A nie na każdym kroku się usprawiedliwiacie. Bo wam się spieszyło itp. tłumaczenia trzeba było wyjechać wcześniej!
Cytat:
|
Cytat:
Napisał dobo_28 Zobacz post
Zachowanie tego kolesia mi się nie spodobało bo według jego rozumowania jak ja śmiem prawidłowo wyprzedzać inne auto bo on rozpędził swoją Renówkę do 140 i musi teraz zwolnić i wali długimi z daleka.
Twoje rozumowanie jest o tyle nielogiczne, że chcąc wymusić na innym użytkowniku drogi stosowanie się do przepisów ruchu drogowego, sam się do nich nie stosujesz, ba stworzyłeś sytuacje potencjalnie niebezpieczną, zagrażającą bezpieczeństwu w ruchu drogowym. Podejmując manewr wyprzedzania należy między innymi ustalić, nie tylko odległość, ale i prędkość pojazdu poruszającego się pasem ruchu na który masz zamiar wjechać. Gdyby bowiem zamiast owej Renówki jechał jakiś Hamilton w Lamborghini, czy innym Ferrari, i był bliski prędkości startowej, właściwej dla F16, to Twój manewr mógłby umożliwić wam obu spotkanie ze stwórcą.
I nie truj proszę, że Twoje zachowanie było przepisowe, bo to on łamał przepisy. Twoje dalsze zachowanie (celowe spowolnienie ruchu) można porównać tylko do tego: "motocyklista wyprzedzał mnie na łuku drogi, na podwójnej ciągłej, więc chcąc dać mu nauczkę otworzyłem drzwi..."
|
Sytuację odległości wytłumaczyłem drugi raz elaboratu nie będę wykładał!
Wystarczy, że zdjąłby nogę z gazu i na odcinku jaki miał do mnie auto by wytraciło prędkość ja bym wyprzedził auto i zjechał na prawy pas.
Ale jak gościu ze 100m wali jak porąbany światłami to sorry i tak wytracił około 40km/h gdy ja byłem 10m od auta wyprzedzanego dalej walił światłami wiec po lekkim minięciu auta wyprzedzanego wyhamowałem go o 30km/h.
Ja mogę sobie zarzucić jedynie to, że wyhamowałem kolesia o te 30 km/h robią to świadomie. Aczkolwiek skłoniło mnie do tego zachowanie tego właśnie kolesia.