W razie zdarzenia dowodem byłaby rekonstrukcja zdarzenia, ewentualne zeznania świadków o tym że zmieniałeś pas ruchu. Przebieg zdarzeń sugerowałby że zmusiłeś go do hamowania, co było przyczyną zdarzenia i miałbyś pozamiatane. Tu się lepiej
@
hak64
wypowie ale tak by pewnie było. I słusznie. Może jeszcze prawko by ci na trzy miesiące odebrali to byś miał czas by ochłonąć i przemyśleć swoje zachowanie na drodze.
Wszystko, ale absolutnie wszystko wskazuje na to że nie zachowałeś wymaganej ostrożności przy zmianie pasa ruchu i zdarzenie byłoby twoją winą. Nie oceniłeś prędkości innego uczestnika ruchu oraz czasu, jaki był mu potrzebny do pokonania owych Xx metrów, które uznałeś za wystarczającą odległość by mu wyjechać "przed maskę". A późniejsze celowe spowalnianie go to już drogowa gangsterka.