@
dobo_28
jak stwierdziłeś, że po wszystkim znowu jechał 140km/h? Też rozpędziłeś się do tej nieprzepisowej prędkości i tak ekstrapolowałeś, że przed całym zajściem też tyle jechał?
Nie gniewam się za wywołanie do tablicy ba, nawet się nie czuję wywołany... Twierdzę, że nie ma nikogo, kto by stricte przestrzegał przepisów, nawet jak się komuś zdaje, że nigdy nie naruszył żadnych, to ma rację - tylko mu się zdaje...
Swoją drogą, dajcie już spokój tematowi, Artur jest przekonany w swojej słuszności i wierzy w to co pisze, gdyby tak nie było na pewno nie opisałby tej sytuacji. Możemy się z nim nie zgadzać ale już go nie przekonamy (tyle pisania i nic z tego).
Artur - jak ktoś łamie przepisy to nie my jesteśmy od karania, studzenia czy temperowania zapędów. Możemy ograniczyć się do zwrócenia uwagi (CB, klakson, światła bądź słownie przez okienko) lub zgłosić fakt odpowiednim służbom i niech ścigają delikwenta - to ich zadanie. Kiedyś pojechałem za taką jedną co mało we mnie nie wjechała wymuszając pierwszeństwo, dogoniłem i wytłumaczyłem co zrobiłą nie tak. Myślisz, że zrozumiała? Bo mi się wydaje, że nie, była za to obruszona, że ktoś jej śmie zwracać uwagę... Szkoda czasu i nerwów...