Cytat:
|
kurza mnie taka sytuacja, jak dojeżdżamy w parę aut do jakiejś przeszkody i nagle jakiś za mną zabiera się za wyprzedzanie tak, że ja muszę przyhamować aby ten mnie wyprzedził i dopiero ja mogę zjechać na lewy.
|
Wszystko jest oczywiście zależne od sytuacji, i można się "dogadać" na drodze, bo lewym też trzeba umieć jeździć, ale w Niemczech np tak jest, że jak lewym coś zasuwa, to z prawego nic mu nie wyjedzie, nawet jeśli będzie musiał na tym prawym hamować. Ja tez tak staram się jechać, i tak dostosować prędkość, żeby moc płynnie wyprzedzić, a jeśli mi sie nie uda, to hamuje, i czekam, mój problem że mi nie wyszło a nie wskakuje na lewy przed auto co ma 200 na blacie i wyprzedzam z prędkością 105...
Cytat:
|
No niestety ja również nie jechałem lewym pasem bo taki miałem kaprys, tylko po prostu chciałem jechać szybciej, ale nie czuję się Panem i władcą żeby migać światłami i wychylać się to z lewej to prawej strony jak widzę że przed poprzedzającym mnie samochodem jest jeszcze 5 innych na lewym pasie.
|
Bo migać to powinien juz ten "drugi" na tego pierwszego co nie zjechał na prawy, zazwyczaj pozostałych "4" pojechało by szybciej i zjechało na prawy, ale ciągną się za królem szos na lewym.