Cytat:
Witam.
A wiecie co koledzy. Też mam problem z luźnym fotelem kierowcy w moim Mondku. Powiem Wam pewną rzecz. Pracuję w firmie z branży automotive, która zajmuje się właśnie produkcją foteli samochodowych. Nie do tego modelu, ale konstrukcje ram są praktycznie jednakowe. To jest tak, że właśnie te połączenia - czyli te cztery śruby z których dwie się luzują to są połączenia w branży automotive nazywane "SR" czyli połączenia bezpieczeństwa. Chodzi o to, że w momencie zderzenia, po odpaleniu napinaczy pasów fotel nie oderwie sie od prowadnic i kierowca nie zostanie tym blisko 30-kilogramowym fotelem przygniecony do napiętych pasów. Czyli, krótko mówiąc fotel nas nie zabije. No chyba, że dwie z czterech śrub z których każda powinna "wytrzymać" pewne obciążenie nie jest na swoim miejscu. Wtedy uwierzcie mi jest tragedia. Widziałem dziesiątki filmów z crash testów naszych foteli, akurat dla VW, gdzie celowo osłabia się pewne połączenia żeby zobaczyć co będzie jak będzie czołówka przy np 60km/h i akurat przy braku lub luźnej śrubie (jednej z czterech) łączących prowadnicę z ramą fotela mimo poduchy to fotel zabija Cię o pasy i kierownicę...
Jak chcecie to mogę więcej Wam poopowiadać o istotności połączeń śrubowych pod względem kąta i momentu wkręcania i ich wpływu na bezpieczeństwo osób w samochodzie. Ale na teraz to proponuję wszystkim którzy mają problem z luźnym elektrycznym fotelem w mondkach zgłosić ten fakt do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Ja już napisałem do nich, ale wiadomo, że jedno zgłoszenie to nic...
https://uokik.gov.pl/zgloszenie_nieb..._formularz.php
Według mnie powinni zrobić akcję serwisową i poprawić te połączenia. Samodzielna naprawa nie gwarantuje bezpieczenstwa podczas wypadku...
Pozdrawiam
|
Witam.
Miałeś już jakąś odpowiedź z UOKiKu? Sam jestem ciekaw co z tego wyjdzie i czy nie zgłosić tego problemu. Jaką argumentację użyłeś?
Wymiana płóz a w ASO na oryginalne pomaga podobno na chwilę i problem wraca, a to przecież jest nasze bezpieczeństwo!
Pozdrawiam
Kamil