Nie wiem czemu, ale jak jeżdżę po Europie i ktoś nie potrafi jeździć na zamek, włączać się do ruchu na autostradzie, umożliwiać innym włączenie się do ruchu, to najczęściej jest to polska rejestracja. Za to szeryfów najwięcej spotkałem w Holandii, nie wiem tylko czy to mentalność, czy oni tak po prostu reagują na obce blachy, bo o holenderskiej złośliwości na drodze mógłbym poemat napisać.
Xperia Z1 tap tap
__________________
Zauważyliście, że każdy jadący wolniej od nas to palant, a szybciej – szaleniec ?
|