Temat: [Mondeo 1993-1996] 1.8 TD - Niedziałający obrotomierz.
View Single Post
Stary 13-12-2015, 21:23   #9
ajker
ford::amateur
 
Imię: Kamil
Zarejestrowany: 13-12-2015
Skąd: TG
Model: Mondziak MKIII
Silnik: 2.0 TDDI
Rocznik: 2001
Postów: 1
Domyślnie Odp: 1.8 TD - Niedziałający obrotomierz.

MONDEO MK1 1.8 TD 1994
W moim przypadku było tak: (zanim zajrzałem sam do mondziaka ) auto taty
1- Brak ładowania nie działający obrotomierz
2-wizyta u mechanika "specjalisty" koszt 280 zł
auto przejechało 50 km i znowu ten sam problem
3- powrót do "specjalisty" w ramach gwarancji
Tłumaczył że "to nie wina alternatora bo go naprawił w 100 % i wina leży po stronie wycieków oleju z intercoolera i że niby zalewa alka i nie ma ładowania bo się ślizgają szczotki. Do tego cieknąca pompa wtryskowa która również zalewa alka". Koszt naprawy od 2000-2500zł
Tata jak szybko tam wszedł to jeszcze szybciej wyszedł naprawa przekracza dwukrotnie wartość mondziaka.
Z ciekawości w ramach wolnego czasu w weekend w sobotnie popołudnie zapchałem mondziaka do garażu i na spokojnie zdemontowałem alternator.
I co się okazało?
"Specjalista" nawet nie zdemontował alka bo nie było żadnych śladów demontażu zanim zabrałem się do pracy.
Skasował 280 zł za wpięcie wtyczki do alternatora (to ta która odpowiada za prędkościomierz i kontrolka od ładowania ) która wypadła podczas jazdy i naładował aku. Panowie śmiech na sali.
Alternator w całkowitej rozsypce;
-wypalony komutator (ślizg szczotek )
-w regulatorze jedna szczotka w opłakanym stanie drugą do odratowania
-łożyska lekki luz i nie za dobrze je słychać
Wszystkie części oczywiście stare nie wymieniane żeby nie było bo co można zrobić za 280 zł ??
Postanowiłem spróbować odratować alka bez nowych części ponieważ była to sobota późne popołudnie brak sklepu z częściami .
Więc prace przebiegły następująco;
1. wylutowanie ślizgu szczotek
2. wyczyszczenie kwasem do lutowania uzupełnienie dość poważnych wgłębień cienkim drutem miedzianym i zalanie wszystko cyną do lutowania c.o
3. Następnie komutator na wiertarkę i o pilnik przymocowany do imadła
4. Zregenerował się w takim stopni że aż sam się zdziwiłem
chciałem zrobić typową prowizorkę żeby zobaczyć z jakich przyczyn nie ładuje akumulatora (okablowanie przemierzone miernikiem i wsi oki )
5. szczotki również lekki szlif i zabrałem się do montażu
6. Odpaliłem i w przeciągu kilku minut zanim szczotki się dotarły do nowego podłoża ładowanie osiągnęło 14.28 V
Bajka wszystko zajęło mi 3.5 godzinki nie spiesząc się.
Dobrze że istnieje takie forum jak te żeby można było wymienić się doświadczeniami i ostrzec niewinnych ludzi przed nieuczciwych mechaników.
Pozdrawiam i niech moc będzie z wami
ajker jest offline   Odpowiedź z Cytatem