Odp: Jazda po rondzie - pytania , problemy , dyskusja
Nie chodzi o to że nie istniał taki przepis bo stosuje się tu zwykły przepis mówiący o zamiarze wykonania manewru - skoro rondo to skrzyżowanie (tyle że o ruchu krężnym) to znaczy że już ten przepis organizuje kwestię włączania kierunkowskazów przed wjechaniem na skrzyżowanie.
Przepisy odwołują się do np skrzyżowań bez wyłączenia tych o ruchu okrężnym czyli literalnie odwołują się też do rond - oczywiście nikt tego nie przestrzega, a tym bardziej nie można nałożyć mandatu za włączenie lewego kierunkowskazu przed wjechaniem na rondo.
Oglądałem dość obszerny reportaż na ten temat - wypowiadali się specjaliści ruchu drogowego i Policja.
To że nie każde rondo to prawo, lewo i do przodu nic tu nie zmienia. Jadą drogą która rozwidla się w prawo i lewo pod tym samym kątem (mniejszy niż kąt prosty np w kształcie litery Y i każda z tych dróg jest równorzędna - wg przepisów trzeba włączyć kierunkowskaz albo w prawo albo w lewo - chyba że drogi te nie są równorzędne i oznaczenia pionowe i/lub poziome mówią inaczej - np jadąc w prawo nie zmienia się pasa ruchu i ma się pierwszeństwo.)
Włączanie kierunkowskazu w lewo przed rondem jest ciut bez sensu ale na pewno nie jest to zabronione (wręcz wg przepisów niezmienianych od lat - wymagane). W oglądanym reportażu przedstawiciele Policji stwierdzili, że przepisu tego nikt nie egzekwuje, nikt za to nie kara bo sytuacja nie ma żadnego uzasadnienia w praktyce i jak to określono jest pomijana od zawsze). Mówiono coś o historii, mentalności, zdrowym rozsądku itp itd.
Oczywiście też uważam że włączanie kierunkowskazu przed rondem jest nie potrzebne a czasami może prowadzić do nieporozumień - bo albo wszyscy stosują się do tego albo nikt - wtedy jest bezpieczniej bo każdy wie czego się spodziewać. Skoro raz na 1000 000 mijanych samochodów zobaczymy taki kierunkowskaz to w sumie nie wiadomo czy kierowca przed nami zapomniał wyłączyć kierunek a może włączył przypadkiem, a może dla niego to był ten prawy tylko ten drugi prawy itp itd.
|