Te trzy ogłoszenia podane kilka postów wcześniej to dla mnie troszkę hardcore. S Max kupiony od Niemca za 18, 19 tys złotych? Musi być strasznie wyeksplatowane, zajechane, serwisowane po najniższych kosztach, albo wcale, mocno powypadkowe, czekające na remont silnika za kilka tys zł lub z mega kosmicznym przebiegiem (niepotrzebne skreślić☺ )
Ale za to sąsiad pęknie z zazdrości.
Ostatnio edytowane przez Pejotwroc ; 16-12-2015 o 22:25
|