Odp: Jazda po rondzie - pytania , problemy , dyskusja
Przepisy swoje, życie swoje. U mnie w mieście jest dwadzieścia parę rond, łącznie z turbinowymi. Większość stanowią małe z jednym pasem. Ludzie nauczyli się jeździć na nich na suwaka. Jest to na granicy wymuszenia pierwszeństwa, ale nikt na nikogo nie trąbi. Na co dzień świetnie się spisują, potrafią się tylko przykorkować w godzinach szczytu. Do czego zmierzam. Włączenie prawego kierunku przed wjazdem na tak małe rondo, daje jasny przekaz... Mogę śmiało wjechać, bo on skręca w prawo.
|