Odp: Modyfikacje dołożenie Kamery Cofania
Panowie, od dwóch lat używam chińskiej ramki rejestracji z kamerą, bez ledów IR. Sygnał odbiera chiński kombajn 1-din z wysuwanym ekranem 7". Nie miałem czujników cofania a parkowanie peugeotem partnerem tepee było upierdliwe bo auto jest na tyle szerokie, że parkując do węższego auta widziałem tylko jego lusterka boczne a w moim lusterku wstecznym - jego dach. Ramka rejestracji to obok lampki podświetlenia ze zintegrowaną kamerą chyba najmniej inwazyjna metoda. Instalacja zajęła mi jedno popołudnie. Mocując na "dziurkę" też uważam, że mało inwazyjna to metoda, łatwo w razie czego ją wywalić a dziurkę zaślepić czarną zawleczką. Kamery na dziurkę wyglądają bardzo estetycznie, praktycznie jak oryginał. Im bliżej soczewka będzie przycisku otwierania, tym łatwiej będzie od czasu do czasu otwierając klapę przesunąć po niej palcem - tyle wystarczy żeby zawsze była czysta.
Do sedna! Jakość tej kamery na początku wydawała mi się trochę za słaba, linie pomocnicze odległości są stałe i pasują optycznie "do ziemi" tylko przy pewnym kącie kamery - to zależy od wysokości i pochylenia kamery, w moim przypadku były o kant pupy bo są za bardzo w dół. Po paru tygodniach zauważyłem, że jedynym punktem odniesienia jakiego używam to krawędź zderzaka, mogę dojeżdżać do innych aut "na gazetę". W nocy światła cofania (w tepee dają dość mocno, nie wiem jak w MDO5) w zupełności wystarczająco doświetlają krajobraz. Martwiłem się, że kamera wciąż będzie okurzona i utrapieniem będzie pamiętanie o jej czyszczeniu. Nic z tych rzeczy! Nawet jak się opyli to obraz jest w zupełności wystarczający, żeby dalej bezpiecznie parkować. Chyba z rok trzeba by było unikać jej przetarcia żeby obraz był całkiem nieczytelny. Nawet jak jest mokro i wisi kropla na soczewce. Teraz powiem, że przed zakupem bardzo uważnie brałem pod uwagę jakość obrazu, jasność itd myśląc czy wziąć kamerę za 80zł czy za 300 a w rzeczywistości to jest to żaden deal-killer, nawet w połowie tej rozdzielczości i jasności (mam ramkę za 90zł) pomogłaby w zaparkowaniu na żyletkę.
Panowie, wydać 2000 i mieć fabryczne HD w 3D ze skręcającymi liniami... albo 100-200 na kamerkę, chwila lutowania i aktywacja - nie wiem ile koledzy biorą za modyfikację SYNC2 - uważam, że zabawa w oryginał to strata pieniędzy. Chińska kamera zadowoli Was w zupełności, a po paru miesiącach używania uznacie, że wybór był w 100% słuszny.
Te małe montowane na wywierconą dziurkę nie dość, że są bardzo estetyczne - chyba nawet bardziej niż fabryczna - to są najbliżej osi środkowej auta, w podświetleniu rejestracji będzie lekko z boku - pewnie i tak da się do tego przyzwyczaić ale bardzo ważne (moim zdaniem) jest żeby było w kamerze widać choć krawędź zderzaka. Wtedy można straszyć osoby obserwujące jak parkujecie robiąc to na milimetry ;]
|