Cytat:
|
No właśnie, jak to jest jedni mają w domu po 20' bo rachunki zabójcze. Znam kilkanaście takich osób , są też tacy co mówią , że mają ciepło w domu i płacą ok 3 tyś za rok. Oczywiście metrażowo podobne domki.
|
oni tez mają po 19-20 stopni a mówią, że maja ciepło, bo może im tyle wystarcza, albo wstyd przyznać się, że nie stać ich na eksploatację ogrzewania gazowego.
Cytat:
|
Z tego co zrozumiałem oni mogą zrobić tylko do ogrodzenia a potem hydraulik według projektu do kotłowni.
|
nie wiem, czy czasem skrzynki z gazomierzem nie mogą postawić przy domu. W ogrodzeniu z reguły stawiają, jak nie ma jeszcze domu. Jak jest dom to mogą przy domu. Zapytaj w gazowni.
Bump:
Cytat:
|
Jak ktoś pisze, że nigdy w gaz nie pójdzie bo go nie stać to wali głupoty jak cholera.
|
Ja nie piszę, że mnie nie stać, tylko, że go nie chcę. Co prawda do samego ogrzewania to jeszcze może i tak, ale nie chcę. Całe zycie miałem/mam gaz w mieszkaniu. Miałem kiedys jakis piecyk gazowy do podgrzewania wody. nie wiem jak było na początku, ale jak dorosłem i sam zacząłem płacić rachunki a ceny gazu zaczęły gwałtownie rosnąć lampka zabłysła. Zacząłem obserwować zuzycie gazu. i szok 500m3/2m-cei rosło. W końcu piecyk padł, kupiłem nowy i zużycie spadło do ok 180m3/2m-ce. Po mniej więcej 1,5 roku, zużycie zaczęło rosnąć. Po 4 latach doszło do ok 300m3/2m-ce. Czyszczenie, regulacje nic nie pomagało. W końcu zlikwidowali piecyki i podłączyli nas do sieci miejskiej. Nie wiem, czy jestem zadowolony. z jednej strony pozbyłem się bomby w domu, a z drugiej to ciepło miejskie wcale nie jest tanie. Ogrzanie 1m3 kosztuje ok 11zł.